
dietetyk kliniczny, psychodietetyk. Specjalizuje się w farmakologicznym leczeniu otyłości dietą.
Ekspertka, która wyciągnie Cię z jedzenia emocjonalnego, objadania się oraz wiecznego efektu jojo. Pomaga kobietom w leczeniu dietą insulinooporności, niedoczynności tarczycy, choroby Hashimoto, refluksu. Jej super mocą, jest budowanie relacji i zaufania. Dzięki czemu poczujesz, że rozumie cię i wie, co przeżywasz. Stawia na zmianę stylu życia na zawsze, a nie tylko na chwilowy zryw. Przeciwniczka modnych dieta, dających efekt na tydzień. Więcej o podejściu Kasi do żywienia, możesz znaleźć w jej mediach społecznościowych https://www.instagram.com/kasia.waldera_dietetyk/
Od Tajów, możemy nauczyć się jedzenia prostych, szybkich dań, które te przyprawy wzbogacają.
Jednak najważniejszym wyróżnikiem, jest spokój i uważność przy spożywaniu. Tajowie się nie spieszą. Jedzą z uwagą, kosztując każde danie, powoli. Delektują się posiłkiem, jedzą go spokojnie. Dla nas Polaków, dobrym krokiem w stronę uważnego jedzenie, jest włączenie pałeczek, zamiast noża i widelca. To pozwoli na zwolnienie procesu jedzenia i większą uważność podczas posiłku. Uważne jedzenie, pozwala zauważyć, co się je, kiedy, jak smakują dane potrawy, co przekłada się na mniejsze problemy z układem trawiennym oraz zmniejsza chęć podjadania słodyczy.
Kurkuma. Zawarta w niej kurkumina, wpływa na zmniejszenie stanu zapalnego, niweluje wolne rodniki, działa jak silny antyoksydant i wspiera usuwanie toksyn z organizmu. Moim top hitem, jest dodanie kurkumy do zup i sosów, aby nadać im piękny kolor.
Imbir. Rozgrzewa od środka, działa przeciwzapalnie, zmniejsza ryzyko infekcji.
Owoce np. ananas, papaja, mango. Ananas zawiera bromelinę, czyli składnik, który wspiera procesy trawienia, zmniejsza wzdęcia, może pomagać w niestrawności. Papaja zawiera papainę, która również wspiera procesy trawienia, a dodatkowo jest bogactwem witaminy C i A, dzięki czemu wspomaga prawidłowy wygląd skóry. Mango dodatkowo będzie wspierało procesy koncentracji, zapamiętywania i zdrowia wzroku.
Kolendra. Nie tylko podkręci smak każdej potrawy, ale też wspomaga w usuwanie metali ciężkich oraz działa wspierająco na pracę nerek i układu moczowego.
Po pierwsze, wypijanie odpowiedniej ilości wody. Minimum 1.5l. Warto każdy dzień zacząć od ciepłej wody z cytryną i imbirem. Rozgrzeje od środka i podkręci perystaltykę jelit.
Po drugie, regularność posiłków. Trzeba zadbać o to, aby jeść co 3-4 godziny. Dzięki temu unikniemy wilczego głodu wieczorem i rzucania się na podjadanie słodkich lub słonych przekąsek.
Po trzecie, dołożenie do codziennego menu świeżych warzyw i owoców. Warzywa, powinny znaleźć się w minimum 3 posiłkach. Postaw na pomidory, ogórki, marchewkę, paprykę, cukinię, szpinak, sałaty, buraki, dynię, kiszonki. Warzywa te, świetnie wspierają proces trawienia, nie powodują wzdęć (chociaż zalecam obserwację) i sycą. Dzięki temu nie mamy ochoty podjadać. Z owoców, warto postawić na jagodowe (maliny, truskawki, borówki, jeżyny, porzeczki), działają jak miotełka i usuwają wszelkie wolne rodniki, wspierają trawienie i efekt pięknej skóry. Nie zapominaj o granacie lub soku z granatu. Ma silne działanie przeciwnowotworowe.
Po czwarte, postaw na posiłki białkowo-tłuszczowe, które będą syciły się na dłużej. Takie posiłki to np. omlety z łososiem i fetą; kanapka z awokado i łososiem; jajecznica; szakszuka z pomidorami i papryką; cukiniowe kanapki z serkiem i ulubionymi warzywami.
Wybieraj chudy drób, ryby np. łosoś, makrelę, dorsza, tofu, strączki. Nie bój się tłuszczów. Oliwa z oliwek, orzechy, awokado, nasiona lnu i chia, to ogromne wsparcie, nie tylko dla pięknej skóry, ale też dla zdrowia serca, stawów i prawidłowej pracy układu nerwowego.
Po piąte, ogranicz sól i cukier. Zamiast dodawać je do każdego posiłku, wybierz przyprawy np. kolendrę, kurkumę, chilli, zioła np. bazylia, oregano, tymianek, natka pietruszki. Zamiast cukru, gdy potrzebujesz, użyj stewii, ksylitolu, erytrytolu.
Rano po przebudzeniu wypicie szklanki przegotowanej wody z imbirem, cytryną. Pobudzamy jelita do pracy, a dodatkowo nawadniamy się.
Joga i pilates. To dwie aktywności, które kocham i, które każda moja podopieczna ma zalecone. Pozwalają się wyciszyć, uspokoić i zregenerować. Takie spokojne ćwiczenia, to złoto dla hormonów, kiedy czujemy się opuchnięte, nabuzowane. Zamiast mocnych treningów, warto wpleść, spokojniejsze, aby złapać równowagę i zmniejszać napięcia w ciele.


Posłuchaj naszej rozmowy na Instagramie:





